wtorek, 15 lipca 2014

Kolejny dzień blogerowania :)

Heeej duszyczki! <3 
      Nie chciałabym tylko cały czas opowiadać ,, co się dzisiaj wydarzyło,, tylko chciałabym dodać coś bardziej interesującego..., tylko jeszcze nie wiem co. Dzisiaj miałam totalny Lazy Day .... Nie robiłam nic, no może troszeczkę, ociupineczkę pobawiłam się z kuzynem ... Jedyne co mogłabym dzisiaj dodać to instrukcję ,, Jak włożyć balona z wodą do pustej butelki,, -/- . A pomijając to... Dzisiaj taaka historia. Zetknęłam się prawie z piorunem :/ Byłam sb w domu ,,organizowałam,, czas kuzynowi (Arek ma na imię) i zaczął padać deszczyk :p Stwierdziłam, że przejdzie no ale... Tak zaczęło ,,pucować,, pobiegłam zamknąć balkon u siebie w pokoju i zobaczyłam, że mam wywieszoną pościel cała mi zamokła :x i Arkowi mówie żeby poszedł zamknąć drugi balkon, i patrze a na dole rozwieszone pranie .... a mamy nie ma w domu (a ja się panicznie boję burzy) więc musiałam biegnąć po to pranie, tak lało, że czułam się jak pod prysznicem. Wzięłam zrywałam to pranie, zerwałam sznurek ale to trudno ... i biegłam taka skulona w te ubrania i się wywróciłam na śliskiej trawie centralnie pod drzewo i jak rypło, grzmotnęło aż mi się przed oczami zaświeciło :o O.O 
     No ale cóż.. żyję :P Zamieszczę zdjęcie, już trochę stare... A na jutro to wymyślę coś lepsiejszego... <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz