Dużo się wydarzyło od czasu mojej poprzedniej relacji m.in. zdechła mi moja ukochana świnka Demi.... :'(
Umierała mi na rękach. Zastałam ją w klatce jak leżała ale jeszcze oddychała ... bardzo powoli.
Byłam tak spanikowana, że wzięłam ręcznik, zabrałam ją i pobiegłam do taty a on zaczął ją rozmasowywać czy coś... Już nic z tego ... Poszłam z nią do pokoju i przytuliłam i czekałam jak odejdzie .... ona cały czas jeszcze była ze mną ale jak już do mnie dotarło, że to już nie ma sensu to odłożyłam ją do klatki a ona tylko się wysztywniła i... no i wiadomo co było dalej...
Kilka dni później dostałam od Moni świnkę .... Na tą że cześć nazwałam ją Moonie <3
( a oto parę zdjęć z niedawnych dni )
Moonie dzisiaj rano <3
Moonie w dzień przybycia <3
Niedziela... Czekam na Zuzę :3
Niedzielne Selfie :))
Niedzielna rozrywka xD





